
O Wampiryzmie energetycznym, manipulacji oraz osobach toksycznych!
W życiu nie zawsze jest łatwo. Nie każdy napotkany człowiek ma dobre intencje. Oprócz przyjaciół, znajomych, pojawiają się toksyczni ludzie. Wampiry energetyczne nie mają kartki z ostrzeżeniem na czole, by można było w porę przed nimi uciec. Wyglądają też całkiem niewinnie. Jak ojciec, siostra, albo kolega z firmy.
Kim jest „wampir energetyczny”?
To sprytna i błyskotliwa osoba. Szybko zdobywa zaufanie, czarując („dobre złego początki”) charyzmą i urokiem osobistym. Prowadzi intrygi. Dopóki nie osaczy, skrzętnie ukryje wady. Wytrwale szuka zakładników swoich chandr i humorów. A potem... W sekundzie zamienia się w ofiarę, której „los wciąż piaskiem w oczy”...
Toksyczni ludzie przerzucają na innych, ciężar swoich problemów, lęków i rozterek. Na ofiarę wybierają osoby dobrze wychowane, mało asertywne, wrażliwe i empatyczne. Gotowe pomóc goić (nieistniejące) „rany”.
A gdy tylko taki człowiek stanie na jego drodze, zaczyna uprzykrzać życie. Nie życzy dobrze, nie można na niego liczyć. Zazwyczaj mówi rzeczy, przez które zaczyna się wątpić w siebie, swoje dokonania, sens wszystkiego. Stale oczekuje, by go pocieszać, motywować, chwalić lub (w milczeniu) wysłuchiwać przechwałek. Ty oddajesz mu swoją calutką miłość - dla Ciebie nic nie zostaje!
Każda rozmowa z nim jest męcząca – niezależnie od tematu. Kontakt sprawia, że traci się energię na trzymanie dystansu, walkę z poczuciem winy, tłumaczenie się, etc. Może nawet wywołać objawy somatyczne: ból głowy, brzucha lub senność.
Czy działają świadomie?
Toksyczni ludzie mogą działać świadomie - z premedytacją wykorzystywać, manipulować, plotkować, etc. Nieświadomi, uważają się za wiecznie pokrzywdzonych i przypisują innym złe intencje, obgadywanie. Są rozgoryczeni światem, który „robi wciąż na złość” i „nie docenia ich wyjątkowości”. Ich: "Jesteś na mnie zła/zły?" nie jest altruizmem, a potrzebą zapewniania, że są dobrzy. Nie chcą rozwiązania swoich problemów. Nie potrzebują rad. Po prostu wciągają w emocjonalną grę.
Toksyki to tzw. wampiry energetyczne ich zadaniem jest utrzymywanie drugiej osoby w niskich wymiarach oraz na niskich poziomach wibracyjnych. Często też ich celem jest przekabacenie poprzez manipulację drugą osobę na zło, by zaczęła ona zachowywać się tak samo i przeszła na tzw. "ciemną stronę mocy"... - nie wiem jak to inaczej napisać, by zostało zrozumiane. Jeśli działanie wampira energetycznego trwa przez bardzo długi czas, może się to zakończyć tragicznie. Jeśli już ktoś się uwolni to warto nie wracać do starych zachowań, myśli i przeszłości.... Ich zadaniem jest "zniszczyć" , jak Ty się uwolnisz i sobie nie pozwolisz to szukają kolejnej ofiary.....
Toksyk, Wampir energetyczny: Na co zwracać uwagę?
Po czym poznać wampira energetycznego? Te cechy powinny wzbudzić ostrożność i być powodem, by powiedzieć: "STOP".
Słowotok – nie ma szans dojścia do głosu. Wampir przekrzykuje, by zwrócić uwagę. W towarzystwie, momentalnie wyraża poglądy i narzuca punkt widzenia. Sprzeciw czy odmienne zdanie (o ile uda się coś powiedzieć), oznacza obrazę lub zarzut o atakowanie. Rozmowa to wysiłek. Stąpanie na paluszkach, by nie urazić. Obowiązek pocieszania i przytakiwania, by nie wyprowadzić z równowagi.
Skłonność do narzekania i manipulowania. Wampir nie ma dobrego dnia. Wszystko jest złe: ludzie, praca, świat. Przybiera rolę męczennika i szuka winnych swoich problemów, wywołując poczucie winy. Patologicznie kłamie i wypiera się tego. Uwielbia obgadywać. Ciągle oczekuje wsparcia.
Nigdy nie przyznaje się do błędu. Zawsze jest niewinny. Udaje, że nie wie o co chodzi. Winę przerzuca na innych, bo on jest ten dobry. W szantażu emocjonalnym czuje się jak ryba w wodzie.
Należy uświadomić sobie, że jego słowa są kłamstwami i że nikt nie zasługuje na złe traktowanie. Trzeba przyjrzeć się związkowi czy relacjom - negatywne energie ludzkie, potrafią wyrządzić wiele szkody.
Wampir energetyczny, skąd się wziął?
Ciało to jedynie maszyna, która mieści w sobie doskonałą istotę energetyczną i duchową. Myśli, pragnienia, słowa - wszystko to energia. A z energią tak już jest, że ma ograniczone zasoby. Ci, którzy z nie potrafią zadbać o zapasy, stają się potworami. Toksycznymi ludźmi uwikłanymi w wampiryzm energetyczny. Zagubionymi w swych deficytach.
Będąc dziećmi otrzymali zbyt mało zainteresowania i miłości dorosłych. Nauczyli się, że uwagę osiągają, gdy są nieposłuszni, sprawiają problemy albo są smutni. W ten sposób manipulują otoczeniem, by „wysysać” z niego energię. Zasoby energetyczne nie są niewyczerpalne, stąd warto odpowiedzieć na pytanie, czy chce się je podarować właśnie wampirowi.
Symptomy, które mogą świadczyć o tym, że ktoś wysysa Twoją energię, to np.:
• stale pogarszający się stan zdrowia, który jest trudny do wytłumaczenia przez lekarzy
• stany depresyjne i czarne myśli, które nieustannie Cię niszczą ,
• ciągłe doświadczanie stresu i wewnętrznego lęku, dręczące koszmary,
• nieustanne niepowodzenia życiowe – zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej,
• wrażenie nieustannego przemęczenia i doświadczanie problemów ze zrelaksowaniem się.
Jeśli któreś z opisanych zjawisk pasują do Ciebie i utrzymują się przez dłuższy czas, przyczyną problemów może być właśnie wampiryzm energetyczny.
Zazwyczaj wyróżnia się pięć typów wampiryzmu:
-
Antyspołeczny/aspołeczny hedonista - nie respektuje norm czy ograniczeń. W jego obecności niebezpiecznie jest się „poddać chwili”. Sięga po używki. Nienawidzi stagnacji. Zamęcza sobą, nie interesując się rozmówcą. Nie liczy się z konsekwencjami ani czynów, ani słów.
-
Aktor - uwielbia plotki. Szybko przekracza „strefę intymną”. Robi wiele, by zdobyć akceptację, ale nie dotrzymuje obietnic. Rzadko wybucha gniewem, za to chętnie przypisuje innym swoje wady. Pogarda to jego drugie imię.
-
Narcyz - uważa się za lepszego od innych (bez względu czy ma podstawy). Uwielbia rywalizację, ale nie potrafi przegrywać. Ma ogromne ego i zerowe sumienie. Nie bierze innych pod uwagę, chyba że akurat czegoś chce. Nie okazuje wdzięczności.
-
Obsesyjno-kompulsywny – pracoholik i perfekcjonista. Wszędzie widzi wady, usterki, błędy. Jest najbardziej kompetentny z kompetentnych (w swoim mniemaniu). Nie akceptuje nikogo, kto nie jest tak dokładny, dobry jak on. Jest maniakiem kontroli. Ma zawsze rację.
-
Paranoik – podejrzliwy. Potrafi zrobić aferę z wszystkiego. Z błahego powodu zrywa kontakty. Wymagający wobec innych i z lubością komentujący potknięcia, błędy. Nie wybacza nikomu, tylko sobie.
Jak samodzielnie chronić się przed taką osobą??
Podpowiedzi:
-
Przyrzeka, że się zmieni? Mało prawdopodobne. On nie słucha i nie uważa, żeby problem był po jego stronie. Nie należy mieć złudzeń.
-
Wampir lubi osaczać. Chce przebywać sam na sam z ofiarą. Wciąż krytykuje i plotkuje, by odsuwać ludzi od siebie wzajemnie i ich skłócać. Dlaczego? Bo samotnymi łatwiej manipulować.
-
Być czujnym i asertywnym. Mówić wprost – nie owijać. Nie podważać własnego autorytetu i nie umniejszać potrzeb. Ograniczyć opowieści o sobie do minimum, aby nie znalazł słabych punktów. Nie pozwolić się złapać na szantaż emocjonalny pt.: "nigdy nie masz dla mnie czasu".
-
Nauczyć się szybko rozładowywać napięcie. Wampiry energetyczne lubią atakować, jeśli coś idzie nie po ich myśli. Umiejętność spokojnego oddychania, liczenie w myślach... Ważne, by nie dać się wyprowadzić z równowagi.
-
Określić granice fizyczne i psychiczne. Nie zgadzać się na częste spotkania, ograniczać telefony, mówić: "stop", gdy zaczyna być niekomfortowo. Najlepszym sposobem jest zerwanie kontaktów. Ważne, by nie dbać o to, co się stanie z wampirem, tak jak on nie dba o innych.
-
Odciąć się, gdy nie można odejść. Jeśli na ten moment kontakt jest konieczny (np. wampir energetyczny w pracy), nie angażować się w jego sprawy i opowieści. Być obojętnym. Nie ma zaangażowania – nie ma pożywki. Wampir poszuka innej ofiary.
-
Działać na poziomie energetycznym. Na tym poziomie toczy się rozgrywka z toksycznym manipulantem. Skorzystać ze skutecznych narzędzi (działań duchowych). One wzmocnią na tyle, że łatwiej opanuje się niekomfortową sytuację. Ujrzenie sprawy w nowym świetle, stopniowo pozwoli wprowadzić w życie zmiany.
Wszystko co potrzebne jest, by uchronić się przed wampirem zawiera się w człowieku. To pewność siebie. Umiejętne stawianie granic, mimo wrodzonej empatii. Najważniejsze to zdać sobie sprawę i umieć rozpoznać, czy ktoś z otoczenia posługuje się taką formą agresji energetycznej. Nie za każdym szerokim uśmiechem kryją się dobre intencje. Nie wolno pozwolić toksycznym ludziom, na odebranie dobrego samopoczucia i energii. Trzeba zebrać w sobie siłę, odbudować pewność siebie i z pełną świadomością, zacząć decydować o przebiegu relacji lub jej zakończeniu.
Może bardziej wizualnie:
Proszę sobie wyobrazić człowieka energetycznego (taki uproszczony przykład) jako kulę białego dymu (energia jedyna), która przenika kulę czarnego dymu (energia przeciwna). Między ludźmi już od chwili spojrzenia na siebie następuje ruch dymu w kierunku obserwowanego obiektu, a przy krótkiej nawet znajomości wzajemne mieszanie się obu dymów, przy czym dym z kuli o większym wewnętrznym ciśnieniu przedostaje się wspólnym kanałem do kuli o ciśnieniu mniejszym, nasączając ją własnymi wizjami, stanami psychicznymi, myśleniem i programami. Słabsi energetycznie ludzie z wolna zostają podporządkowani, uważając nawet (bo przyjmują myślenie agresora za swoje), że to agresor ma rację, choćby to stało w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem i ich dawną postawą. Z wolna tracą siebie na rzecz aktywnej aspiracji i chciejstwa drugiego człowieka.
Najgorzej, gdy najbliżsi, ci z którymi pracujemy lub tworzymy związki, mają większą moc energetyczną od nas i cele nam przeciwstawne, bowiem prędzej czy później ulegniemy ich sile i będziemy tak postępować, jak oni zechcą. Czasem proces „obróbki” zaczyna się w dzieciństwie, gdy rodzice lub rodzic kształtowali nasz obraz wedle własnego widzimisię, zmieniając nasze zapisy na trwałe, a czasem zaczyna w późniejszym okresie, np. podczas ugruntowywania się związku partnerskiego lub w czasie przynależności do grup, które po odebraniu ci imienia przebudowują twój energetyczny obraz pod kątem własnych dążeń.
Wszystko to może ulec zmianie tylko wtedy, gdy twoja moc energetyczna będzie większa od mocy energetycznej innych ludzi, dzięki czemu większe ciśnienie twojego pola wdrukuje ciebie (twoje życzenia) w pola energetyczne twoich konkurentów, przez co ty sam zaczniesz nadawać ton, ruch, kierunek myśli i działań owym ludziom i tworzonym przez nich ugrupowaniom. Lecz by tak się stało, musisz mieć skasowane wszelkie kody i węzły oraz musisz nauczyć się prostych praw energetycznych, które suma sumarum sprowadzają się do prostej tezy, mówiącej o tym, że w świecie energetycznym zwycięża zawsze większy potencjał.
Czasami zadowolą się niszczeniem egzystencji, czasem niszczą relacje ze wszystkimi ludźmi, a czasem stosują „wrzuty”, które niszczą z wolna organy w ciele fizycznym lub struktury DNA, co doprowadza w końcu do poważnych chorób.. Mają więc nie tylko wpływ na psychikę, energię człowieka, sprawy finansowe ale i na ciało fizyczne.
Pamiętajmy też, że nie jesteśmy sami na tej planecie, że z wieloma ludźmi tworzymy stałe pomosty komunikacyjne, przez które bez przerwy odbywa się wymiana informacji i energetycznych stanów. Osoby, o których najczęściej myślimy, lub które o nas myślą, tworzą wspólną część w ciele energetycznym, która uśrednia wartość wszystkich wibracji. Jeśli kilka bliskich nam w otoczeniu osób będzie chorych lub do nas negatywnie nastawionych, moc ich energii obniży w nas nasz własny potencjał, przez co zmaleją siły witalne i kreowanie egzystencji, a my sami staniemy się bardziej negatywnymi w podejściu do ludzi i świata. I odwrotnie, przebywając z ludźmi zdrowymi i pełnymi światła, podnosimy swój potencjał, przez co dobrzejemy i stajemy się czystszymi duchowo. Rośnie też wpływ na rzeczywistość.
Człowiek jest istotą fizyczna i energetyczną na poziomie fizycznym o tyle dobrze radzi sobie z przetrwaniem, że widzi to, co mu zagraża. Gorzej jest z wymiarami energetycznymi, których nie rozumie. Tymczasem aż 80% agresji uderza w człowieka właśnie z energetycznych przestrzeni.
Uwaga! Nie daj się nabrać!
W jaki sposób siły ciemności wyłapują dobrych ludzi "na miłość", aby później niszczyć?
Oto przykładowe etapy krok po kroku jak działają:
ETAP 1: ZŁO poznaje przeciwnika pod maską zakochanej osoby. Na początek zwraca szczególną uwagę na rodzaj oprogramowania swojej przyszłej ofiary na potrzeby jej ciała fizycznego i duszy oraz na formy czy raczej próby poszukiwania własnej drogi i życia. Rozpracuje zachowania, poznaje nałogi, ulubione kolory i rodzaj pieczywa, które zajada rankiem, jednym słowem dowiaduje się jak najwięcej o tym, co podoba się obiektowi pożądania. Gdy materiały z wywiadu znajdują się w sejfie, może przystąpić do natarcia... Snuje wspaniałe wizje sukcesu i przygód, roztacza panoramę iluzyjnego szczęścia, zalicz z nią podróże na księżycu i obejrzyj kilka filmów, a cała ta stworzona iluzja zostanie w końcu siłą. Emocja zapisana w jej umyśle jako autentyczne przeżycie. Proste i skuteczne. Nawet gdy popełni błąd, gdy uderzy w czułe struny, używa słowa "przepraszam" i na odczepnego podrzuci historyjkę o chwilowych rozterkach wynikłych z trudności w wiciu wspólnego gniazdka. 9 osób na 10 zapomni o urazie w kilka godzin....
ETAP 2: Czyli wchodzenie w środowisko ofiary.
Zło robi z przyszłym niewolnikiem to, co on lubi najbardziej. , np. Podziwia z nim góry, próbuje poczuć się drugiej osobie jak w raju, wcześniej sprawdzając co uwielbia np. nawiązuje do ciągot duchowych, jak jest w nim iskra twórczości, po prostu daje mu odczuć, ze był z nim od urodzenia i jak nikt go rozumie i akceptuje. Dokładnie posłuchaj bzdur, które opowiada i bajki i zauważ iluzję! Oni tak mają. Mydlą oczy pod maską słodyczy i jeszcze chcą przy tym popłakać. Biorą na litość, chcą byś był-a ich chusteczką. W ten sposób zyskują całkowite zaufanie, a na dodatek przekabacają na swoją stronę całe środowisko schwytanej zdobyczy. Nikt niczego nie będzie podejrzewać. A jeśli już, to będzie zawsze traktowany jak swój. A jeśli zabiegają o kasę, to grają skromnego i oszczędnego, a zarazem wizjonera równego geniuszem najbogatszym tego świata. Popatrzą, na co jest zapotrzebowanie, i taką rolę grają. Dla większej ściemy często się nieco wykosztowują. To zawsze jest mile widziane...
ETAP 3: Oddzielenie ofiary.
Zło zrobiło już to, co tam odchaczone w poprzednim poście i wie jak wycyckać owieczkę. Jeśli interesuje go posiadanie osobistego niewolnika, to bez względu na ostateczne miejsce zamieszkania: dom " PARTNERA", i tak musi go oddzielić od jego własnego środowiska, tam bowiem jest ukryta jego prawdziwa siła przetrwania. Często przygotowuje atrakcyjne środowisko zastępcze, robiąc przy tym urocze minki, że to zaledwie początek wielkich zmian w waszym wspólnym życiu, że będzie jeszcze dużo, dużo więcej, aż róg obfitości zwali się wam na głowę. Robią to krótko i treściwie, ale tak by rybka chwyciła haczyk. Gdy już się oślini, nałoży nowe obowiązki i inne usprawiedliwione wymogami życia ograniczenia. Od teraz powtarza w kółko, że życie to nie sen, że czasem trzeba spocząć i przeczekać, że czas dzieciństwa się skończył, że trzeba się wykazać dojrzałością. Przy tym chwali za postępy w tresurze i nagradza, ale coraz rzadziej. Tu jest twardy. Inaczej piesek będzie w klatce nie spokojny....
ETAP 4: Narzucenie zasad i pokazanie prawdziwego oblicza!
Gdy ZŁO stworzy mu/jej swoją atrapę dnia i nocy, gdy plastykowy świat przeniknie jego/jej ciała i wprowadzi trwałe zmiany w strukturze DNA, to wtedy wyciąga z szafy twarz, budzącą grozę maskę terminatora... Wprowadza na arenę własny koszmarny plastykowy pod świat, w którym będą obowiązywać wyłącznie jego zaostrzone prawa. Ofiara nie ucieknie, bo niby gdzie miała by się schować, do obecnego świata, który już zręcznie zmodyfikował? Idzie na całość: bije, krzyczy, bałamuci, terroryzuje. Testuje jej cierpliwość, zatruwając umysł własnymi poglądami na życie. Przy tym nagradza za dobre sprawowanie. Za dobrze wysprzątanie chałupy i wypucowanie auta, daje nagrodę w postaci wspólnego wypadu do sklepu, by pooglądać to, co lubi ofiara ciemności. Przecież chce mu/jej ułatwić pracę w kuchni lub w ogrodzie, nieprawdaż? Kocha to inwestuje....
Teraz już wiesz, w czym polega ich Rytuał na Miłość....
Zaczęło się tak nie winnie - krótki pocałunek, muśnięcie dłonią (pozyskanie do współpracy ciała fizycznego fluidami namiętności), sączek z nowymi ideami (zatruwanie umysłu), podróż po krainie fantazji (programowanie iluzji jako autentycznej rzeczywistości), a skończyło tak marnie przy garach, z prawem wyjścia tylko do fryzjera albo praca na dwóch etatach i nianczeniem cudzych dzieci..
Jego teren, jego siła DNA, więc i jego warunki egzystowania. Z tego nikt nie ucieknie ,no ile funkcjonowaliście na różnych poziomach energetycznych lub o ile umiejętnie wydrążono nowe oprogramowanie i nowy rodzaj potrzeb. Resztę zrobi przyzwyczajenie. Potrzeba tylko trochę czasu, a zło ma go pod dostatkiem. Ten kto tak perfidnie działa, zawsze jest cierpliwy... A to tak naprawdę walka o duszę, o to im chodzi, bo doprowadzając ludzi do stanu upadłości, łatwiej jest zawładnąć tą duszą i nie dopuścić do obudzenia i wyzwolenia, po przez nieustanne przebywanie w niskich wibracjach...
Czy można odciąć się energetycznie od toksycznej osoby, nawet jeśli wciąż jesteś w tej relacji?
Tak. I co najważniejsze – nie musisz czekać, aż zerwiesz kontakt, by odzyskać wewnętrzny spokój i siłę.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że można się energetycznie uwolnić jeszcze będąc w relacji – nawet jeśli mieszkasz z tą osobą, pracujesz z nią lub łączą Was rodzinne więzi.
Energia nie zna granic fizycznych.
Kiedy ktoś był – lub wciąż jest – silnie z Tobą powiązany, jego wpływ może być bardzo wyraźny: odbiera Ci siły, miesza w głowie, blokuje Cię emocjonalnie, podcina skrzydła… i to nawet jeśli fizycznie nie ma go już obok Ciebie.
Być może to właśnie Ty jesteś jedną z tych osób, które:
✔️ Żyją obok kogoś, kto niszczy ich energię, ale z różnych powodów nie potrafią jeszcze odejść
✔️ Próbowały się oddalić, ale ciągle coś przyciąga je z powrotem
✔️ Zakończyły relację, ale nadal czują wpływ tej osoby: emocjonalny, mentalny lub energetyczny
✔️ Są świadome toksyczności tej więzi, ale nie wiedzą, jak się z niej wyzwolić
Tutaj właśnie mogę Ci pomóc.
Jako bioenergoterapeuta znam duchowe prawa i mechanizmy, które działają nawet tam, gdzie zawodzą siła woli, logika czy emocje.
Wykonuję profesjonalne odcięcia energetyczne, które:
🔹 Usuwają toksyczne połączenia i wpływy – niezależnie, czy nadal jesteś w relacji, czy już ją zakończyłaś
🔹 Oczyszczają Twoje pole energii, dając ulgę, lekkość i siłę do działania
🔹 Pomagają odzyskać jasność umysłu, równowagę i duchową niezależność
🔹 Tworzą tarczę ochronną – by destrukcyjne energie nie miały już do Ciebie dostępu
🌿 Czasem ludzie myślą, że muszą "jeszcze wytrzymać", że "nie mają wyjścia", że "nie pora" na działanie.
Ale prawda jest taka, że działać możesz już teraz – nie czekając, aż relacja się zakończy.
To właśnie wtedy, kiedy jesteś w środku burzy, najbardziej potrzebujesz wsparcia.
Czy chcesz odzyskać spokój i radość życia?
Podczas konsultacji:
🔹Diagnozuję energetyczne blokady i ich przyczyny
🔹Wykonuję odcięcie toksycznych więzi (działania są kluczowe, a podczas rozmowy, otrzymujesz wskazówki jak postępować.)
🔹Oczyszczam Twoje pole energetyczne, byś mógł na nowo cieszyć się szczęściem i obfitością
Umów się na konsultację i uwolnij się od energetycznych kajdan!
📩 Skontaktuj się już dziś i zacznij żyć w harmonii.
[WhatsApp/ Chat/Tel]
+48 883 733 807

